Minerały z Morza Martwego

logo ssee

    Poszukiwania kosmetyków idealnych trwają. Dziś pod lupę biorę firmę See See i ich kosmetyki z dodatkiem minerałów z Morza Martwego. To pierwszy raz gdy mam styczność z takimi minerałami, być może kiedyś niecałkiem celowo zakupiłam produkt, którego były składową, lecz tak na prawdę nie pamiętam… Po kilku tygodniach „testowania” nowych kosmetyków przyszedł czas na podsumowanie. O See See dowiedziałam się z internetu, kiedyś zupełnie przypadkowo weszłam na stronę producenta i nie mogłam przestać myśleć o tym, czy rzeczywiście są skuteczne. 

ss1a

Nadszedł dzień, gdy stałam się posiadaczką większości kosmetyków z tej serii (po co rozdrabniać się i mieć tylko jeden kosemetyk z serii- aby ocenić ich skuteczność musiałam mieć ich więcej): maski z błota do twarzy (44zł), do ciała (16zł), masła (44zł), żelu oczyszczającego skórę twarzy(39zł) i soli do kąpieli (16zł). Jeśli chodzi o sprzedaż, to na terenie Polski jest dostępnych tylko kilka punktów, w których można je kupić. W Warszawie np. są dostępne jedynie w Drogerii Agnes (ul. Bolkowska 2B/H1). 

ss6

Zdecydowanie moim ulubieńcem jest żel do mycia twarzy. Jestem zachwycona jego delikatnymi drobinkami. Większość dostępnych na rynku kosmetyków oczyszczających bardzo podrażniają moją skórę. Tym kosmetykiem byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, miły, przyjemny morski zapach plus skuteczność oczyszczania.

ss5

Nie znaczy jednak, że tylko żel jest godny polecenia. Kolejnym moim ulubieńcem jest masło do ciała. To zdecydowanie NAJLEPSZE masło do ciała jakie kiedykolwiek używałam (a było ich kilkanaście). Masło zaczełam używać dopiero na końcu (nie wiem tak na prawdę dlaczego ?). Sądziłam, że jak reszta kosmetyków tej serii będzie miało zapach morza. Po raz kolejny zostałam BARDZO POZYTYWNIE zaskoczona. Piękna woń trawy cytrynowej oraz olejków zachwyciła mnie. Od tego czasu używam tylko jego (chyba troszkę uzależniłam się). Mimo wszystko polecam bardzo- prócz zapachu ma rewelacyjną konsystencję (jest bardzo gęsty) co sprawia że wchłania się w ciągu kilku sekund a ciało staje się pachnące i delikatnie miękkie. 

ss2

Reszta kosmetyków? Maska z błota do twarzy- bardzo ciekawy kosmetyk, gęsty, bardzo dobrze nakłada się a skóra twarzy jest po niej bardzo miękka. Maska do ciała podobnie- kto korzystał z masek z błota wie doskonale, że są godne polecenia. Sól do kąpieli- gruboziarnista o zapachu morza. Jeśli masz ochotę na kąpiel z nutką morskich doznań to polecam. Wystarczą 2 łyżki soli na całą wannę wody. Ja nie przepadam za solami morskimi, wolę nieco bardziej kwiatowe z płatkami czy ziołami ale to kwestia gustu. 

SS1

ss3

 Więcej o kosmetykach See See możesz poczytać tutaj. 

3 komentarze do “Minerały z Morza Martwego

  1. Kolejny świetny wpis :) Dobrze się czyta takie recenzje i fajnie dowiedzieć się czegoś nowego o takich kosmetykach, bo do tej pory ich nie znałam. Będę rozglądać się za nimi w moich drogeriach, ten żel z drobinkami wydaje się być ciekawy :) Również zamierzam zrecenzować kilka ulubionych produktów, może jakiś mój ulubiony kosmetyk Cię zaciekawi ;)
    http://www.naticavisage.blog.pl

Odpowiedz na „naticaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>